czwartek, 24 stycznia 2013

#9 Co u mnie...

Nie,nie! Z tym blogiem to nie był słomiany zapał! Po prostu nawał obowiązków mnie przytłoczył. Zaliczenia na uczelni, zbliżająca się sesja, praca, a do tego zaatakowało mnie mocne przeziębienie. Z aerobiczną 6 Weidera daję radę, ale z resztę narazie sobie odpuściłam, bo nie mam siły. 

 Z lepszych informacji? Dziś skończyłam 23 lata i zostałam bardzo mile zaskoczona przez wiele osób życzeniami i prezentami. Nie wiem jak Wy, ale to co sobie w życiu cenię najbardziej to właśnie takie ulotne chwilę i bliskie mi osoby. :) To był najlepszy rok mojego życia: zdałam licencjat, miałam super ferie i wakacje podczas których zwiedziłam trochę Europy, spróbowałam couchsurfingu, podróży autostopem i przede wszystkim poznałam cudownych ludzi! :) W wolnej chwili mam ochotę zrobić skrót tych 356 dni, którym się z Wami podzielę - w końcu to blog o moim życiu i spełnianiu marzeń, a nie tylko o diecie i ćwiczeniach.

Narazie kończę, lecę się kurować i zostawiam Was z kilkoma inspiracjami :)






Ściskam mocno! A wszystkim studentom życzę powodzenia w sesji egzaminacyjnej!

3 komentarze:

  1. A więc wszystkiego najlepszego! Spóźniłam się jeden dzień, ale to nie znaczy, że życzenia nie są szczere ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. cześć, dostałaś ode mnie zaproszenie do zabawy: The Versatile Blogger Award. mam nadzieję, że przyjmiesz. :D

    pozdr

    http://kreator-cial.blogspot.com/2013/01/the-versatile-blogger-award.html

    OdpowiedzUsuń