sobota, 20 lipca 2013

Podsumowanie 3 tygodni treningowych. Metody, trasy, spostrzeżenia.

  Muszę przyznać, że mój zrealizowany plan jest bardzo chaotyczny, ale co jak co - lepsze to niż jedynie przygotowanie mentalne! ;)


Pływanie: 

weheartit.com


Metoda:
Na początku i na końcu:
- ciągła o stałej, umiarkowanej intensywności ok. 18min./1km.
W części głównej zazwyczaj:
- same nogi, same ręce - interwały ekstensywne

Zdecydowaną część treningu kraulem.

Spostrzeżenia:
Myślałam, że więcej wypływam, ale ostatnio zdecydowanie się w tym opuściłam. Co prawda to jest moja najmocniejsza strona, a na zawodach jest do pokonania jedynie 400m., ale nie zmienia to faktu, że jest to akwen otwarty.  W takim z pewnością ciężej płynąć,  nie ma ściany na której zrobisz nawrót, przeszkadza fala i inni zawodnicy...

Rower:  

 

weheartit.com


Metoda:
Dojechać z punktu A do punktu B - pedałować w miarę szybko! :D
Może ktoś z Was ma jakieś wskazówki? :) Dystans do przejechania na zawodach to 10km.

Moja przykładowa trasa:


Spostrzeżenia:
Słaby rower usprawiedliwiam tym, że sporo czasu mi go serwisowali.  Teraz przyda się więcej regularności i zaplanowanych, wyjeżdżonych kilometrów. Czytałam, że trasa w Siedlcach jest dość trudna. Las, sporo podjazdów, dużo piachu...a ja jeżeli chodzi o rower jestem totalnym laikiem. Trochę się tego obawiam, szczególnie że mój sprzęt do profesjonalnych MTB nie należy  :D Ale nie po to nie kupowałam karty miejskiej, żeby mój wehikuł się kurzył!


Bieganie:
 
weheartit.com

Metody:

- ciągła o zmiennej intensywności tj. bieg przeplatany marszem.
- ciągła o stałej, umiarkowanej intensywności

 Podczas treningu bieg stanowi od 74-100%.  Teraz dokładam więcej minut biegowych, natomiast czas marszu zostaje bez zmian tzn. przykładowo:
5 min. marsz, 5x (5min. bieg + 1 min. marsz)
5 min. marsz, 6x (5min. bieg + 1 min. marsz)
5 min. marsz, 7x (5 min. bieg +1 min. marsz)
5 min. marsz, 5x (6 min. bieg + 1 min. marsz)
5 min. marsz, 6x (6 min. bieg + 1 min. marsz) itd.

Co 2-3 treningi met. ciągła o stałej intensywności.

Przykładowa trasa:


Spostrzeżenia:

Czuję, że jest coraz lepiej. Zdecydowanie wolę zmieniać tempo i przeplatać je szybkim chodem. Wtedy mogę biegać szybciej i ustabilizować tętno w marszu. Jestem bardziej zmęczona i daje mi to więcej przyjemności. Ze stałą intensywnością przed dłuższy czas jest już trochę gorzej. Chyba będę musiała nad tym więcej popracować.


Plany:

  Już sobie rozpisałam treningi na najbliższy tydzień. Wplotłam w nie tzw. "cegły" tzn. dwa, trzy treningi dziennie.  Mam nadzieję, że podołam i  trochę się zahartuję. Mimo, że to czysta amatorka - mój pierwszy triathlon chcę ukończyć bez zatrzymania! :) Obym zrealizowała te 7 dni tak jak sobie ustaliłam, bo potem czeka mnie obóz kajakowy z uczelni i festiwal. Przez te dni na pewno trochę sobie odpuszczę. Mam tylko nadzieję, że wiosłowanie, skakanie na koncertach i odpoczynek też przyniesie pozytywny efekt. ;)

 Jeżeli macie jakieś cenne uwagi i wskazówki to piszcie koniecznie!

***

Jutro kończą się moje aukcje, może znajdziecie coś dla siebie:

 ALLEGRO



Udanego weekendu!


11 komentarzy:

  1. Życzę Ci powodzenia i trzymam kciuki za dalsze sukcesy i super formę! Pozdrawiam Cię serdecznie Albert

    Ps. widzę, że sąsiadka jesteś tzn. mieszkasz w Wawa jak ja i pokonujesz bliskie mi trasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. dziękuję!!! :) pozdrawiam sąsiada :)

      Usuń
  2. To styknijcie się na jedną wspólną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a prawda, można by :) obym tylko wytrzymał kondycyjnie :)

      Pozdrawiam raz jeszcze

      Usuń
    2. to raczej ja byłabym zażenowana swoją kondycją, bo do dobrego biegacza sporo mi brakuje. no ale zawsze to jakiś motywator! ;)

      Usuń
  3. Dasz radę, jesteś silna :) Będę trzymać kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam na blog poświęcony diecie bez mąki, jej wpływie na nasz organizm i 'spustoszeniu' jakie powoduje nadmierne spożycie glutenu!

    http://bezmaki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń