piątek, 19 lipca 2013

Włosy, włosy, włosy!

  Cztery miesiące temu pisałam jak dbam o swoje włosy ( tu możecie przeczytać). Od tamtego czasu ani razu nie byłam u fryzjera i ich nie skracałam. Jedynie wymieniłam kosmetyki do pielęgnacji. Włosy urosły kilka cm., nie wypadają i właściwie nie mam się na co skarżyć. Za miesiąc mam zamiar je trochę podciąć, ale tym czasem postanowiłam, że zaszaleję na wakacje i rozjaśnię końcówki... żeby na Woodstocka móc je pokolorować np. na różowy/fioletowy/niebieski kolor i żeby efekt był lepiej widoczny! 

  Już raz robiłam coś w stylu "ombre", więc wiedziałam czego się spodziewać i jakich błędów nie popełnić. Pomagała mi Ania - swoją drogą wcześniej ja dobrałam się do jej włosów. Korzystałyśmy z drugiej opcji z tego tutoriala , która moim zdaniem jest zdecydowanie lepsza niż ta pierwsza. Czego używałyśmy? 

1. Rozjaśniacza firmy " Delia - Cameleo ", koszt ok. 5zł
2. Pędzelka do farbowania
3. Folii aluminowej
4. Maski do włosów zniszczonych "Loreal Elseve Total Repair", koszt ok. 16zł


  Jeżeli zależy Wam na tym aby efekt był delikatny zdecydowanie polecam "Delia - Cameleo". Wcześniej próbowałam "Joanny" i jest naprawdę dużo mocniejsza, a włosy po rozjaśnieniu bardziej zniszczone. Ten pierwszy rozjaśnia o 2-3 tony, natomiast drugi aż o 5! Tuż po farbowaniu koniecznie nałóżcie mocno nawilżającą odżywkę/ maskę i trzymajcie ją kilka minut na głowie. 

  Efekt jaki uzyskałyśmy widać na poniższych zdjęciach. Na żywo jest ledwo zauważalny i bardzo naturalny. Podoba mi się, ale mimo to za tydzień będziemy powtarzać ten proces jeszcze raz ( została mi połowa opakowania produktu), żeby później kolorowe pudry/tonery były bardziej widoczne. :)

moje włosy

włosy Ani

  U mnie na dolnej partii rozjaśniacz trzymałyśmy na końcówkach aż ok. godziny, u Ani ok. 50-55min. Na wyższą partie nakładałyśmy produkt ok. 20 min. później. Jak widać mimo dość podobnego koloru wyjściowego włosów, trochę inaczej zareagowały one na kosmetyk. 

  Polecam domowe "ombre" jeżeli macie w niedalekiej przyszłości zamiar podcinać końcówki. Co jak co, na pewno nie jest to zdrowe dla naszych włosów. Oprócz tego zdecydowanie lepiej wygląda na włosach pocieniowanych.

Na koniec kosmetyki jakich obecnie używam:
 

2 komentarze:

  1. Masz bardzo ładne włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie wyszło :) Bardzo mi się podobają takie jasne końce :)

    OdpowiedzUsuń