czwartek, 5 września 2013

Pierwsze dni w Portugalii!





  Podróż minęła szybko. 11 godzin spędzone na lotnisku we Frankfurcie Hahn nie były  najprzyjemniejsze, ale jakoś przetrwałyśmy i od przedwczoraj jesteśmy na miejscu . Jest cudownie ciepło i słonecznie. Ludzie przesympatyczni i bardzo pomocni.  Właśnie siedzę w barze i jem lunch, który funduje nam właściciel mieszkania...mimo, że nie ma go tu z nami. Idąc do szkoły mijam palmy i drzewa kiwi. Teren jest pagórkowaty - świetny do biegania. Nie mogę się doczekać, aż kurier przywiezie moją walizkę, a w nich sportowe ubrania i obuwie.  Ogólnie...jestem zachwycona, tak bardzo, że nie umiem pozbierać myśli i ich wypisać!  Dajcie mi czas, muszę się oswoić z otoczeniem i ochłonąć. Narazie zostawiam Was ze zdjęciami. 

1. Rodzinne pożegnanie 2. Lotnisko 3, 4. W samolocie.

- Gdzie jest cywilizacja? ( Frankfurt Hahn)


1. Fafe 2. Portugalskie piwo, wino i pestel de nata
Widok z okna mojego pokoju.

7 komentarzy:

  1. Widok nieziemski :) Wybrałabym się kiedyś na wycieczkę z plecakiem wokół brzegów półwyspu iberyjskiego. Tak aby zobaczyć i Portugalię i Hiszpanię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdraszczam :))) też plannuje sie ogarnac do 30 :P

    OdpowiedzUsuń
  3. te ostatnie zdjęcie - coś cudownego. baw się dobrze i korzystaj ile wlezie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie, miło i radośnie i oby tak dalej!

    Kilka pytań bez odpowiedzi, kilka pragnień i nadziei. Jak każdego obracającego się w sferze 'obsesja jedzenia'? A co ty sądzisz na ten temat? --> dzisiejsza-nadzieja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń