piątek, 13 września 2013

Pierwsza portugalska wycieczka, kierunek: Braga!



 Wczoraj z moimi współlokatorkami wybrałyśmy się na pierwszą wycieczkę. Postanowiłyśmy pojechać do Bragi, portugalskiego "centrum" kultu regligijnego i handlu. Wstałyśmy o 6, bo po 7 miałyśmy autobus, którym planowałyśmy dojechać na dworzec autobusowy w centrum Fafe...i który i tak nam uciekł. Byłyśmy zmuszone do zrobienia sobie porannego, długiego, szybkiego i wbrew pozorom bardzo przyjemnego spaceru. Na szczęście jakimś cudem zdążyłyśmy na bus do Bragi i pogoda dopisywała.



  Po przyjeździe, postanowiłyśmy wypić kawę i zjeść coś słodkiego. Padło na kawiarnie "Regina doce" na Placu Alexandre Herculano. Ciastka pyszne, kawa niezła, ale na pewno nie najlepsza jaką do tej pory piłam w Portugalii. Klimat i obsługa bardzo ok, a jeżeli chodzi o wyżej pokazany tort to oceńcie sami :D



 W końcu ruszyłyśmy zwiedzać. Szłyśmy drogą Rua dos Chaos. Wyżej macie pokazane wnętrze mijanego przez nas salonu fryzjerskiego - od razu mi się skojarzył z amerykańskimi filmami. 


wejście na Plac Republiki

  Kierowałyśmy się na jeden z największych placów w Bradze " Praça da República" ( inaczej Arcada). Znajduje się tam kościół Igreja da Lapa, sporo kawiarni i fontanny. Do tego jak widzicie w mieście nie brakuje elementów przypominających Londyn.


  Po lewej Av. Central, a po prawej wyżej wspomniane fontanny.


Dalej szłyśmy ulicą Av. da Liberdade. Dużo kwiatów, po bokach sklepy, sklepy, sklepy. Przypuszczam, że tutaj najczęściej ludzie z Bragi i okolic chodzą na zakupy. ;)


 Moje towarzyszki. Elina z Łotwy, Julia z Włoch i Ania, która uczy się ze mną na AWFie. Bez mapy się nie obeszło, bo miałyśmy za mało czasu na "beztroskie" spacerowanie. 


Plac Largo Carlos Amarante. Znajduje się na nim szpital św. Marka i wyżej pokazany kościół Igreja de Santa Cruz, który charakteryzuje się małym, albo bardzo bogatym wnętrzem barokowym. Miły starszy pan pozwolił nam zobaczyć zakrystię i bardzo chciał przekazać kilka ciekawostek. Dobrze,że włoski jest nieco podobny do portugalskiego i koleżanki mogły nam przetłumaczyć na angielski najważniejsze rzeczy ;)


Następny punkt zwiedzania: Plac Rossio da Sé, na którym można zobaczyć katedrę - czyli jedno z najważniejszych miejsc w Bradze. Jeśli chcecie się o niej więcej dowiedzieć wejdźcie na tę stronę: KLIK. Pokazane po prawej kamienice to typowa zabudowa miasta, aczkolwiek jeszcze częściej możemy zobaczyć podobne domy ale wyłożone kafelkami. Generalnie jeżeli chodzi o fasady to w Portugalii jest baardzo kolorowo. Co do tego prania, od razu jak je zobaczyłam przypomniała mi się Wenecja.

Arco da Porta Nova -  służyła przez wiele lat jako główne wejście do miasta. Ulicą po prawej wróciłyśmy na Plac Republiki i idąc dalej prosto doszłyśmy do...

...miejsca gdzie miała miejsce wizyta Jana Pawła II. Pomnik nie wywiera dobrego wrażenia, tym bardziej, że jest wymalowany przez jakiegoś pseudo artystę. Smutne. Jak widać nigdzie nie brakuje "takich graficiarzy"...

W tej części Portugalii teren jest pagórkowaty, więc nie brakuje takich widoków.

Pominęłam parę obiektów, ze względu na brak zdjęć. W każdym razie ostatnim punktem tego kilkugodzinnego zwiedzania było to miejsce. Warto było wejść pod górę chociażby dla takich widoków:


W planach miałyśmy zjedzenie czegoś tradycyjnego. Padło na tanią, popularną  w Portugalii "Francesinha'e". O losie! Ale to było paskudne i tłuste. W przybliżeniu: chleb tostowy ze stekiem, parówkami, serem żółtym i jajkiej sadzonym. Podane z "sosem pomidorwym" i frytkami. Nie polecam...ale może powinniście się przekonać na własnej skórze. U mnie ponad połowa porcji została na talerzu...gdybym nie była głodna to zapewne skończyłabym po 2 kęsach.


 Na pocieszenie po słabym obiedzie wróciłyśmy do wcześniej wspomnianej kawiarni na sangrie, piwo, lub kawę. W tym wypadku się nie zawiodłam. 1 euro za szklankę to jeszcze nie tragedia. ;)

Zrobiłyśmy szybkie zakupy i jedyne co nam pozostało to powrót do Fafe...

5 komentarzy:

  1. Pozytywna energia biję ze zdjęć :)

    Co tak naprawdę myślimy mówiąc 'zaburzenia odżywiania'? www.dzisiejsza-nadzieja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo lubię oglądać takie zdjęcia:)Zapraszam cie serdecznie na mojego nowego bloga, tak jak obiecałam tak już jest:) http://szczypta-soli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. zdjęcia i cała wyprawa wydają się przepiękne. i to portugalskie słońce. tak mi smutno że mój urlop poszedł się bujać :(

    OdpowiedzUsuń