sobota, 11 stycznia 2014

moje kolejne TOP 5!

Wracam do cyklu moich ulubionych "odkryć" i planuję dodawać je w każdy piątek. Oto pierwsze "top 5" od dawna:

   Na postać Pana Antoniego trafiłam na jakiejś stronie na facebook'u. Bez wahania odtworzyłam plik i już po kilku sekundach pomyślałam: "WOOOW". Patrząc na sposób poruszania i wygląd, w życiu bym nie powiedziała, że ten mężczyzna ma 91 lat!  Byłam zachwycona pierwszym nagraniem, a to co usłyszałam na temat "diety" utwierdziło mnie w przekonaniu, że ten człowiek zna się na rzeczy i na pewno kocha swoje życie, skoro tak bardzo o nie dba! Oczywiście znajdą się na świecie i ewenementy, które w podeszłym wieku biegają maratony, ale mimo to uważam, że Pan Antoni zasługuje na wielkie brawa :)

Z resztą, po prostu obejrzyjcie! 

Aktywność:


Dieta:



   Chcecie poprawić swój angielski, a nudzi  Was siedzenie w książkach? Jest na to inny sposób! ( to chyba brzmi trochę jak z jakiegoś spotu reklamowego? ) Prócz oglądania obcojęzycznych filmów i seriali, oraz fiszek polecam Wam również youtube'a. Ostatnio natknęłam się na kanał "American Slang with Philochko" i go uwielbiam! Autor mówi bardzo wyraźnie po angielsku, uczy amerykańskiej mowy potocznej i "slangu", oprócz tego ma mega poczucie humoru  i duży dystans do siebie. Pierwszy odcinek na jaki trafiłam to "10 mistakes Russians make in English" i prawie popłakałam się ze śmiechu...nie mówię, że czasem mi nie zdarza się podobna wymowa. :D Polecam, polecam, polecam! 



                                        


Mam bardzo dużo zaległości, jeżeli chodzi o kinowe produkcje, a do recenzenta wiele mi brakuje, ale ostatnio poszłam do kina na "Kamerdynera" i uważam, że ten film jest naprawdę świetny. Ciekawy, wzruszający, zabawny, w ogóle ach i och! Opowiada o życiu i rodzinie kamerdynera, który pracował dla Białego Domu. Według krytyków jest pewniakiem tegorocznych Oscarów i tego życzę reżyserowi, oraz aktorom, bo zrobili super robotę. Jeżeli zastanawiacie się na co się wybrać do kina to wybierzcie "Kamerdynera", nie pożałujecie!



  

Kanapki z masłem orzechowym i bananem uwielbiam od zawsze, ale taki coctail pierwszy raz spróbowałam  dopiero podczas pobytu w Portugalii. Polecam Wam na śniadanie albo deser, pyyychaa!!

 1 banan
0,5 szklanki mleka
łyżka masła orzechowego

Możecie dodać płatki owsiane, otręby, ewentualnie trochę miodu.



Pewnie znacie "Happy" Pharella? Ja osobiście ją bardzo lubię, a jeszcze bardziej pomysł z nią związany. Widzieliście klipy Paryża, Krakowa i Warszawy nagrane do ww. piosenki?






Ciekawa jestem czy inne polskie miasta będą coś kręcić. Wiem, że ma być jeszcze druga wersja z W-wy i nie mogę się doczekać efektów!

Pozdrawiam!

Więcej na moim:

https://www.facebook.com/pages/dotrzydziestkiblogspotcom/422475131174821

instagram.com/dotrzydziestki

11 komentarzy:

  1. Kocham masło orzechowe, więc na pewno wypróbuję ten przepis! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnym motywatorem jest pan Antoni :) Z chęcią obejrzę film, który polecasz.
    E.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale dobry dziadek :D Ale dobrze mówi :) Dobrze ze starszy człowiek jest świadomy takich banalnych rzeczy ze trzeba się ruszać żeby zachować zdrowie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dziadziuś <3 właśnie wrzuciłam u siebie przepis na masło bananowe, polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pan Antoni jest genialny! Widziałam, że te filmiki się pojawiają na blogach, ale tu 1. raz go włączyłam :) Jestem pod ogromnym wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  6. faktycznie tylko po zazdrościć panu Antoniemu kondycji w tym wieku, aczkolwiek ja osobiście nie chciałabym żyć aż tak długo, jakoś tak starość mnie przeraża.

    OdpowiedzUsuń
  7. widziałam już tą inicjatywę. Mam wrażenie, że trochę za mało się cieszyli tym wszystkim w clipie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny filmik z panem Antonim widać że cieszy się zdrowiem i kondycją

    OdpowiedzUsuń
  9. Cześć:)

    Chciałbym Cię serdecznie zaprosić do rejestracji na forum skierowanym szczególnie do blogerów, gdzie możesz się dzielić swoją wiedzą i wsparciem:
    www.twojasylwetka.cba.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciągle słyszę w radiu Pharella, mega pozytywna piosenka, a polskie przeróbki, w szczególności ta z Warszawy, są świetne! :)

    OdpowiedzUsuń