piątek, 13 czerwca 2014

Woda, woda, zdrowia doda!

     
   Wiecie, że statystyczny Polak wypija ok. 2l płynów dziennie, a w tym jedynie ok 140ml czystej wody ?! Właśnie takich informacji doszukałam się szperając w bibliografii do mojej pracy magisterskiej. Szokujące? Trochę tak, ale do niedawna sama spoglądając na swój jadłospis mogłabym powiedzieć, że zdecydowanie więcej w nim kawy, herbaty i soków. Jak jest u Was? 


 Jest niezliczona ilość zalet picia wody, a oto niektóre z nich:     

  • Oczywista oczywistość: jest to najbardziej orzeźwiający napój, niezawierający cukru i innych niepotrzebnych składników i ma 0 kcal.
  • "Zapycha", przez co nie czujemy wzmożonego apetytu. Należy pamiętać, że głód często mylony jest z pragnieniem!
  • Usprawnia metabolizm, dlatego  tak bardzo zaleca się jej picie podczas diet redukcyjnych.
  • Usuwa toksyny.
  • Poprawia stan skóry, nawilża ją i zapobiega przedwczesnym zmarszczkom.
  • Chroni przed chorobami serca, nowotworami.
  • Wspomaga proces nauki, szczególnie jeżeli jest wysokomineralizowana i m.in. zawiera magnez, który przyśpiesza przepływ krwi do mózgu, co polepsza koncentrację


    
  Wakacje się zbliżają, pogoda dopisuje, a magisterka na finiszu - ostatnie dni dzielą nas od lata, a mnie niecałe dwa miesiące od wczasów. Chcąc je w pełni wykorzystać odstawiam zbędne w diecie słodzone napoje, ograniczam kawę i herbatę i zastępuje je większą ilością wody. Ze wsparciem przyjechała do mnie paczka od "Muszynianki", a w niej oprócz zgrzewek wody masa innych gadżetów - za wszystko bardzo dziękuję! Zawsze wolałam wodę lekko gazowaną, z "wyraźniejszym smakiem", a "Muszynianka" właśnie taka jest i do tego zawiera takie składniki mineralne jak: magnez, wapń, sód, potas. Ten pierwszy przyda mi się podczas nauki do obrony, a z przyswajaniem wapnia od dawna mam problem, więc dodatkowa suplementacja z wody na pewno mi pomoże. Skład wody iście dla mnie stworzony!

   Ok, juz nie słodzę, tylko piję. Czy moje samopoczucie się polepszy i zauważę poprawę kondycji skóry ? Dam znać wkrótce!  Oprócz tego oznajmiam, że możecie liczyć na częstsze wpisy. Dzieje się, dzieje!

6 komentarzy:

  1. Rok temu przez wakacje piłam tylko wodę. Potem zakochałam się w nestea. Teraz znów próbuję pokochać wodę, ale jakoś opornie mi to idzie, wiedząc, że w lodówce czeka na mnie mój ukochany napój :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na przykład nie mam w domu napojów tylko samą wodę i chcąc nie chcąc piję tylko ją :D ale już po pewnym czasie nawet nie myślę o napojach. Przyzwyczaiłam się do wody i mam zawsze butelkę mineralnej przy sobie. Polecam! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja kupiłam dzbanek do wody z filtrem http://kingaemigrantka.blogspot.de/2014/04/domowy-system-filtrowania-wody-bwt-z.html zalety opisałam na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszynianka w smaku jest całkiem ok :)
    Bardzo dobry post.

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszynianka ok, ale są wody jeszcze wyżej zmineralizowane, które z resztą bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przed wypiciem wody warto się zastanowić ile ona ma w sobie wartości mineralnych. Ja najbardziej lubię Kryniczankę bo dla mnie ma najlepszy smak i dobry skład. Nie każdy natomiast może pić każdą wodę bo jeśli ma problemy z żołądkiem lub nerkami musi uważać co wybiera

    OdpowiedzUsuń