sobota, 6 grudnia 2014

Bolzano - czyli trochę Austrii we Włoszech.

  Dziś zabieram Was do Bolzano, niewielkiego miasta będącego stolicą autonomicznej prowincji zwanej Południowym Tyrolem ( inaczej Górna Adyga). Położone jest w północnej części Włoch - w Dolomitach,  ale w historii kilkukrotnie zmieniało właściciela. Na początku było częścią Cesarstwa Rzymskiego, później własnością hrabiów Tyrolu. W spadku przejęte przez Habsburgów, którzy opiekowali się nim przez kilka stuleci. W czasie II wojny światowej zajęte przez oddziały niemieckie, aby w 1918 r. ostatecznie wrócić do Italii. Dzieje tego rejonu są bardzo ciekawe, więc zachęcam do wgłębienia się w temat!
   Nawet podczas kilkugodzinnego pobytu daje się zauważyć wyraźne różnice między Bozen a typowymi włoskimi miastami. Są one odczuwalne na każdym kroku: w architekturze, kuchni, a nawet języku. Zobaczymy tutaj motywy bawarsko-alpejskiego budownictwa, zjemy tradycyjne danie jakim są knedle (a nie tylko pizza i pasta), a z ludźmi prędzej dogadamy się po niemiecku i  nie dlatego, że nie znają włoskiego, tylko po prostu nie chcą mówić w tym języku. Dzięki rozwiniętej turystyce, oraz wysokiemu poziomowi rolnictwa i sadownictwa to właśnie ta część Włoch uznawana jest za jedną z najbogatszych, a zarazem najdroższych w kraju. 

Teraz zapraszam na krótki spacer, bo jest przepięknie!


  Piazza Walther - główny plac w Bolzano, na którym w okresie świąt odbywa się słynny jarmark bożonarodzeniowy. Tutaj możemy zobaczyć pomnik Waltera von der Vogelweide, austriackiego minnisingera (czyli pisarza, który sam odśpiewywał swoje ballady i pieśni), oraz Katedrę Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny z XIII w. wybudowaną w gotyckim stylu.

 

Wieża kościelna wspomnianej Katedry


      Kalendarz adwentowy na skrzyżowaniu Piazza della  Parrocchia, Via della Posta i Via dell'Isarco


  Idąc dalej Via della Posta dojdziemy do Chiesa dei Domenicani, czyli kościoła Dominikanów. Z zewnątrz nie robi wrażenia, więc nie zrobiłam zdjęcia, natomiast warto wejść na chwilę do środka.

Jedna z typowych bolzańskich uliczek - Via J.W Von Goethe
 

I obecnie wszechobecne, świąteczne ozdoby. W tak uroczym miejscu atmosfera się udziela!





  Przedłużeniem ulicy Goethego jest Via dei Francescani, którą dojdziecie do kościoła i zakonu Franciszkanów, gdzie można obejrzeć gotyckie freski i obrazy. Według powszechnej opinii znajdującą się tam kaplice odwiedził młody św. Franciszek i jego ojciec.

 

 Ratusz miasta na Vicolo Gumer, blisko głównego Placu Walthera. W okresie świątecznym to właśnie między innymi pod Municipio znajduje się wiele punktów, gdzie można kupić lokalne potrawy i zjeść je przy rozstawionych stołach.


  Nie miałam dużo czasu, żeby zwiedzić miasto i zrobić więcej zdjęć, ale to co widziałam zachęciło mnie, żeby kiedyś tam wrócić. Jeżeli jedziecie na narty do Val di Sole,Val di Fassa lub Val di Fiemme i chcecie dodatkowo coś zwiedzić to zajrzyjcie koniecznie do Bolzano. Ciepła atmosfera, kolorowe uliczki i mieszanka kultury włosko-austriackiej w jednym miejscu. Polecam i mam nadzieję, że przed powrotem do Polski zdążę tam wrócić na dłużej.

1 komentarz:

  1. Südtirol bardziej uwaza sie za Austriakow, niz za Wlochow. Oni sa za tym, aby stac niezaleznymi od Wloch i chca przylaczyc sie do Austrii. Ogolnie we Wloszech panuje "uwielbienie" dla Krajow Niemieckich...Südtirol jest glowna sila gospodarcza Wloch.

    OdpowiedzUsuń