poniedziałek, 15 grudnia 2014

Efekty 14 dni zdrowszej diety i codziennych ćwiczeń po...ok. 15-20 min. Zdjęcie "przed i po".

  We Włoszech jest bardzo łatwo przytyć i również bardzo łatwo...schudnąć. Tutejsze jedzenie jest pyszne - wiadomo, a do tego baaardzo zdrowe. Włosi kochają jeść, raczej rzadko zastanawiają się nad ilością spożytych kalorii...a mimo to nie często można spotkać na ulicy otyłego człowieka.  Oni po prostu od dziecka pochłaniają masę warzyw, owoców i piją duużo wody - o czym możecie przeczytać np. w tym poście. Pamiętam jak jakiś miesiąc temu zostałam zaproszona na rodzinny obiad do sąsiada. Zauważyłam, że a na deser jego 7-10 letni wnukowie zamiast sięgnąć po ( PYSZNE!) kokoski i szarlotkę, wolały zjeść figi, kiwi i mandarynki.  Myślę, że w tamtym momencie moja twarz wyglądała mniej więcej tak:



    Oczywiście inna sprawa jeżeli ograniczymy się jedynie do spożycia pizzy, pasty, lodów i tiramisu...Wtedy nie ma przebacz, kilka zbędnych kilogramów pojawi się bardzo szybko. Ja przez pierwsze dwa miesiące mogłam pochłaniać spaghetti ( nawet z samą oliwą) 3 razy dziennie i oczywiście musiałam degustować i porównywać jak się mają włoskie czekolady i ciastka do tych polskich. Generalnie trochę przesadziłam z węglowodanami czego efekty możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach z podpisem "1dzień." 
  Na początku grudnia stwierdziłam, że nie ma co czekać z postanowieniami do 1 stycznia, a już teraz wypadałoby trochę urozmaicić dietę w warzywa i owoce ( szczególnie, że ich wybór jest przeogromny) i ograniczyć spożycie makaronu, ryżu i słodyczy. Słabo by było wrócić do Polski 10 kg cięższą i szukać pracy w zawodzie wyglądając..."mało sprawnie." 
   Drugim postanowieniem był trening. Często chodzę tu na długie spacery, ruszam się z dzieciakami podczas WF, ale to nie wystarczy żeby dobrze wyglądać. Stwierdziłam, że nie będę ćwiczyć z żadnymi gotowymi programami Ewy Chodakowskiej, Mel B itp., tylko ułożę sobie swój własny, "wygodny" zestaw. Lubię robić pompki, planki i brzuszki, dlatego były one moją bazą.  Przez pierwszy tydzień robiłam tylko 3 serie, na które składało się 6 ćwiczeń w danej kolejności:

1. 10 pompek ( z szeroko rozstawionymi dłońmi):

2. 30 brzuszków klasycznych:
3. 10 przejść z "planka" do podporu przodem. Ćwiczenie to możecie zobaczyć na moim instagramie, pod tym adresem:  http://instagram.com/p/wmFG_DSfXR/?modal=true - w dolnym lewym okienku.
4. 30 brzuszków z piętami w powietrzu przy pośladkach. Mniej więcej w takiej pozycji, z tym, że dłonie splecione pod głową:

5. 30 sek. w pozycji plank:

6. 30 skośnych brzuszków:

  W drugim tygodniu robiłam 4 serie tych samych ćwiczeń, poprzedzając je ćwiczeniami na pośladki, które również możecie zobaczyć na moim kanale insta: http://instagram.com/p/wmFG_DSfXR/?modal=true Ćwiczenia są widoczne po prawej stronie, w podłużnym, pionowym okienku. 3 serie po: 12 x wejść na ławkę, 20 tradycyjnych przysiadów, 16 wypadów ( po 8 na każdą nogę). 
   Cały trening trwa tylko (!!!) 15-20 minut ( ale nie robię żadnych przerw między ćwiczeniami i seriami!) i nie jest na tyle wyczerpujący, żeby nie można było dodać większej ilości serii. W kolejnych tygodniach na pewno go wydłużę i wzmocnię o ćwiczenia na dolną partię brzucha, pośladki + dodatkowo jakieś bieganko. W diecie więcej białka, mniej owoców i zero słodyczy.

  Niestety nie mam wagi i nie zmierzyłam się na początku, więc nie powiem Wam jak zmiana wygląda w kg i cm, natomiast efekty zdrowszej diety i powyższych ćwiczeń możecie zobaczyć na tych zdjęciach brzucha. Żałuję, że nie robiłam zdjęć ramion, bo wydaje mi się, że w nich zaszła największa zmiana:
 


Oczywiście możemy się doczepić do światła, tego że trochę inaczej stoję, ale mimo to mówię  Wam: warto! Zacznijcie dziś, nie czekajcie na Nowy Rok! 

20 komentarzy:

  1. Bardzo fajne efekty! :)
    Mi niestety tarczyca nie pozwala zrzucić ciałka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wierzę Ci. ;) Sama mam problemy z tarczycą (zdiagnozowane Hashimoto) a mimo tego jak wzięłam się za siebie to straciłam prawie 9 kg w niecałe dwa miesiące. Wystarczy chcieć i być systematycznym. :)

      Usuń
    2. Jak się chce to się wszystko osiągnie... Ja biorę leki hormonalne... Każdy mi mówił, że po tych lekach przytyję i tak było... Ale jak doszłam do wagi 82kg, to się ogarnęłam... W 5 miesięcy schudłam 25kg... Teraz ważę 57kg.... Podstawa to zdrowa dieta i masa ruchu; u mnie: 40 minut spacer (z pracy na pociąg), rower 40 minut 4-5 razy w tygodniu, brzuszki, od niedawna hula hop, trochę skakanki...
      Więc nie ma rzeczy niemożliwych, trzeba tylko chcieć....

      Usuń
    3. O jej, nie mogę czytać jak ktoś mówi że się nie da :/ Schudłam z 64 kg na 52 i jakoś można. Wystarczy dieta i ćwiczenia. Ruszcie dupe!

      Usuń
  2. Widać efekty pracy - gratsy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak to się robi :) !!! Gratulacje. Pewnie, że będą efekty - ważne by trzymać się planu. Takich ludzi to ja lubię! Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki monikaturemka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow dwa tygodnie i już takie efekty. Pełna podziwu jestem. :) Musze się w koncu jakoś zmotywować i wziać za siebie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać, że warto. Co jak co, ale efekty widac i to gołym okiem :))
    Pozdrawiam i zapraszam na: www.mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. no faktycznie- ja widząc Twoje efekty miałam przez chwilę minę jak ta pani na początku wpisu :D pięknie to zrobiłaś aż zachciało mi się poćwiczyć... :) chyba zacznę od jutra bo dzisiaj byłam na nartach biegowych i nie ruszam już niczym zaczynam czuć jedynie zakwasy ale było też warto :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dlaczego dopiero teraz natrafiłem na Twój blog? :)
    Fajna sprawa no i czas poćwiczyć!

    Pozdrawiam
    Kamil

    OdpowiedzUsuń
  8. ahh mi niestety z tego brzuszka ciężko zejść;p podobno większość kobiet tak ma.. no nic pozostaje być wytrwałą ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ujrzeć efekty po dwóch tygodniach jest niesamowitym osiągnięciem. Gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zmotywowalas mnie do cwiczen! Dziekuje!! :)
    Chociaz narazie efektow nie ma ale sie nie poddaje i nadal daze do tego celu zeby miec taki fajny brzuch jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy przy tych ćwiczeniach schudłaś też na udach lub na łydkach ?

    OdpowiedzUsuń
  12. Od wczoraj ćwicze zgodnie z twoim harmonogramem i mam pytanko. Robisz tylko jedno powtorzenie czy więcej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed samymi cwiczeniami napisala ze w 1 tyg robila 3 serie a w 2 tyg 4 serie

      Usuń
  13. Odkąd zaczęłam robić te ćwiczenia następnego dnia boli mnie brzuch. Nie wiem czy to przez te ćwiczenia czy może ja coś robie źle ;/

    OdpowiedzUsuń