wtorek, 7 kwietnia 2015

3 postawy w doborze butów do biegania.

      OBUWIE WAŻNIEJSZE OD PODKOSZULKA

 

    Jakiś czas temu, przy wstawianiu posta ze sportowymi kolekcjami wiosna-lato 2015 wspominałam, że moda nie odgrywa znaczącej roli w moim życiu - szczególnie podczas treningu. Wg mnie najważniejsze jest to, żeby odzież była wygodna i nie krępowała ruchów. Oczywiście, że przyjemnie jest ćwiczyć w topach z materiału dostosowanego na potrzeby treningu, ale jogging w bawełnianym podkoszulku zdecydowanie nie widnieje na liście najbardziej dyskomfortowych czynności mojego życia. 
        Co innego buty! One muszą być SUPER wygodne, wyprofilowane i dostosowane do stopy. Nie wyobrażam sobie ćwiczenia w trampkach lub byle jakich tenisówkach. Jestem pewna, że trening w nich byłby mało przyjemny, a do tego przyczyniłby się do powstania odcisków, oraz bólu pięt i śródstopia. Naprawdę jest ogromna różnica pomiędzy dbałością o kawałek materiału na naszym tułowiu,  a tym co nosimy na naszych nogach. Może jeżeli chodzi o bieganie to nie jest to tak zaskakujące, ale wiecie że praca stóp odgrywa największą rolę np. w grze w tenisa ? Byłam mega zaskoczona jak powiedział mi to trener z którym pracowałam na praktykach we Włoszech. Zawsze wydawało mi się, że to jest mało istotne, a ruch kończyn górnych to podstawa we wspomnianym sporcie...
      Wracając do tematu. Na dobre zaczął się sezon biegowy i powoli rozglądam się za nowymi butami, które będą miały za zadanie zastąpić moje poczciwe, wysłużone NewBalance. Podczas Świąt Wielkanocnych sprawdzałam ofertę obuwia sportowego na stronach wielu sklepów m.in. tutaj: http://www.runnersclub.pl/pol_m_Ona_Buty-do-biegania-damskie-9966.html. Jest tak olbrzymi wybór, że podjęcie decyzji jest naprawdę trudne. Nie dość, że marki prześcigają się w designie, to oferują również coraz większe udogodnienia dla biegaczy. Pronacja,subinacja, systemy stabilizujące i amortyzujące - można się troszkę pogubić w tych pojęciach, więc postanowiłam Wam przedstawić podstawy doboru obuwia w kilku zdaniach. 


ROTACJA STOPY


     Obecnie mamy ten komfort, że wielu sprzedawców w sklepach sportowych potrafi doradzić jaki typ buta pasuje do kształtu naszej stopy. Po oględzinach z reguły każdy ekspedient umie ocenić czy jest ona neutralna, pronująca (nadmiernie obracająca się do wewnątrz), czy supinująca (nadmiernie obracająca się do zewnątrz). 
       Podczas studiowania na AWF, na zajęciach z gimnastyki korekcyjnej mieliśmy za zadanie zbadać swoje stopy metodą plantokonturograficzną. Polega ona na pomalowaniu podeszw farbą/tuszem i odbiciu ich na kartce papieru. Możecie to samo powtórzyć w domu! Obrazek niżej da Wam odpowiedź jaki typ stopy prezentujecie. 



 PODBICIE

   
   Należy również zwrócić uwagę na swoje podbicie. Jeżeli jest ono niskie warto by było kupić obuwie mocniej usztywnione i troszkę cięższe. W przypadku wysokiego podbicia lepiej skupić się na butach z mocnym systemem amortyzującym – elastyczna podeszwa w tym przypadku jest bardzo ważna.

 ROZMIAR

      Istotne jest również, żeby dobrać odpowiedni rozmiar obuwia. Sposób na rodzica z dzieckiem pt. „Weźmy o 2 rozmiary większe, za 2 miesiące będą w sam raz.”  nie jest najlepszym pomysłem. Wtrącając małą dygresję: podczas studiów grałam w piłkę ręczną w obuwiu, które rodzice kupili mi w gimnazjum. Rozmiar 37,5 - moja stopa do dziś ma numer 36.
    Z drugiej strony, kiedy palce dotykają czubka buta też nie jest w porządku. Najlepiej mieć ok 0,5 cm. luzu, zważając na to, że obuwie do biegania zawsze zakładamy na skarpetki (w zimę czasem te grubsze a'la narciarskie), a oprócz tego niektóre stopy mają tendencję do puchnięcia podczas aktywności fizycznej (szczególnie podczas upałów).

Spory wybór obuwia biegowego znajdziecie na stronie StreetStyle24.

                    Dodalibyście coś ? Macie swoje ulubione modele obuwia do biegania, które moglibyście polecić?

3 komentarze:

  1. Stopy puchną, ale to raczej zdarza się przy większych dystansach, mam namyśli co najmniej pół maraton. Jeżeli biegamy krótsze dystanse, to nie ma sensu kupować większych butów.

    OdpowiedzUsuń
  2. 0,5 cm. to naprawdę niewiele i myślę, że daje nam komfort. Stopa w takich butach "nie lata", z a autopsji wiem, że buty "na ścisk", dotykające palcami czubka, są niewygodne podczas biegu. Wg mnie podczas fazy odbicia lepiej, żeby "paznokcie" nie uderzały o koniec buta. Oczywiście gorzej jak lata nam pięta, to jest totalnie niedopuszczalne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ma swoje ukochanie nike wnns zoom fly :)
    Pozdrawiam,
    http://fit-healthylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń