czwartek, 28 stycznia 2016

Słaby nastrój ? Brak energii i motywacji ? Powód jest prosty.

   Może trochę spóźniłam się z tym wpisem, ale temat jest nadal aktualny. Czy niektórzy z Was nie mają wrażenia, że ta szaruga za oknem jest przytłaczająca? Nic Wam się nie chce i mimo, że nastał nowy rok to wzrost  motywacji jest znikomy ? Skąd ja to znam...


   Nie martwcie się. Bardzo często słaby nastrój spowodowany jest po prostu niedoborem witaminy D3, który wiąże się z brakiem bezchmurnej pogody i niewystarczającą ekspozycją na promienie słoneczne. Skandynawska depresja, a "wiecznie" dobre humory w krajach śródziemnomorskich ? Coś jest na rzeczy!

    W listopadzie, podczas jednego z treningu z Patrycją ( dietetyczką z którą współpracujemy ) żaliłam się jej niczym wzorowa trenerka personalna i mistrzyni motywowania innych, że: "nie wiem o co chodzi, ale ostatnio nic mi się nie chce, mam beznadziejny humor i najchętniej cały dzień leżałabym w łóżku pod kołderką". Od razu usłyszałam: "Norma, niedobór D3". I faktycznie. Od kiedy zaczęłam suplementować wspomnianą witaminę nastąpiła znacząca, wręcz diametralna poprawa! 
    Moja przyjaciółka skarżyła mi się, że wszystko ją stresuje. Naszym hitem była sytuacja kiedy stwierdziłyśmy, że "nie możemy zasnąć, bo stresujemy się, że się nie wyśpimy". Serio, paranoja. Ostatnio, po dwóch miesiącach znów przestałam brać D3 (aż 4000) i co ? Znów to samo: mniej energii, mniej uśmiechu, więcej stresu. Bezsensownego, totalnie nieuzasadnionego stresu. Niedobór witaminy D3 wpływa nie tylko na depresyjny nastrój, ale również na osłabioną siłę kończyn i na zmniejszoną gęstość mineralną kości, powodując ich łamliwość.
    Jeżeli utożsamiacie się z objawami wymienionymi powyżej to jest duża szansa, że spowodowane jest to brakiem słońca. W związku z tym radzę: albo lećcie na 2 tygodnie opalać się na Wyspy Bahama, albo szybko biegnijcie do apteki po witaminę D3 i wprowadźcie do diety więcej tłustych ryb i żółtek jaj !


   A może macie jakieś swoje magiczne sposoby na zwalczenie zimowej chandry ?!

7 komentarzy:

  1. Mam do tematu witaminy D3 mieszane uczucia, odkąd obejrzałam reklamy sztucznie wywierające u ludzi potrzebę zakupu suplementów z tą witaminą. Choć po Twoim poście znacznie się do tego przekonywuję. Może niedobór witaminy D3 to powód, dla których na siłowni ćwiczy tyle smutnych ludzi...

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj jak ten temat jest mi ostatnio dobrze znany!
    Muszę przypilnować regularnego brania witamin. Koniecznie!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio trochę wpadłam w zniżkę nastroju przez kilogramy, które nadmiernie nagromadziły mi się na brzuchu, ale zaczynam akcję Luty ze Skakanką i myślę, że będzie co raz lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja ostatnio mam takiego lenia na wszystko i na treningi i na trzymanie diety chociaż tak ładnie się trzymałam :p no ale staram się wrócić, dzisiaj póki co się nie łamię. Najtrudniej mi ze słodkościami... mam napady

    OdpowiedzUsuń
  5. napewno cos w tym jest:) od kiedy mieszkam w Hiszpanii nie mam takich humorow, a nie powiem w Polsce bylo strasznie. Polecam duzo slonca !
    Pozdrawiam
    Ola

    OdpowiedzUsuń