Parterowy domek poza Warszawą
Od kiedy w wieku 12 lat pierwszy raz pojechałam odwiedzić koleżankę w Jabłonnej, marzy mi się posiadanie domu jednorodzinnego. Takiego niedużego, parterowego, z ogródkiem i kącikiem warzywno-owocowym. Jak byłam przedszkolakiem to oczywiście myślałam tylko o willi z 10 pokojami i basenem. Niesamowite jest to, jak zmieniają się priorytety wraz z wiekiem. Chyba załamałabym się gdybym miała sprzątać taki metraż.
Marta miała ok 120m.
dom w którym mieszkała razem z rodzicami i trójką braci. Dzięki
temu, że dom nie był kilkupiętrowy i nie miał wielkiej
powierzchni, automatycznie dużo czasu spędzali razem w kuchni i
salonie. To na pewno umacniało ich zażyłość i podkreślało
rodzinną atmosferę otoczenia, którą zawsze bardzo podziwiałam. I
nie chodzi tu o to, że w moim dzieciństwie czegoś brakowało. Po
prostu byłam pod wrażeniem jak wygląda dom rodziny wielodzietnej.
Mimo, że ledwo co
kupiłam swoją pierwszą kawalerkę, to w wolnych chwilach lubię
pomarzyć, pooglądać oferty i zdjęcia domków moich marzeń. Kto
wie czy za kilka lat nie będę stała przed wyborem: domy nasprzedaż w Tarnowskich Górach czy zaprojektowane, drewniane chatki
na Mazurach?
Skuter
Po setkach, a może i
tysiącach godzin spędzonych w komunikacji miejskiej, oraz
dziesiątkach godzin przestanych w korkach wiem , że kiedyś kupię
sobie skuter: starą, dobrą vespę, którą będę użytkować w
sezonie wiosenno-letnim. Niestraszne będą mi zapchane ulice i
zatłoczone autobusy.
Sauna w domu
Jedną z moich
ulubionych form relaksu jest masaż i wizyta w saunie. Stąd plan
wygospodarowania kawałka powierzchni w przyszłym domu i budowa
sauny. Czy nie brzmi to dobrze, kiedy myślicie o mroźnej zimie?
Myślę, że to idealne rozwiązanie dla takich zmarźluchów jak ja.
SUP
Stand Up Paddle,
czyli deska łącząca w sobie kajak i longboard. Można na niej
pływać po płaskich wodach, uprawiać jogę, oraz surfować po
falach. Sprawdzi się zarówno na Mazurach, jak i nad Oceanem. Sama
jestem fanką sportów wodnych, więc z takim sprzętem w wakacje na
pewno bym się nie nudziła.



z tych czterech rzeczy mnie najmocniej marzy się malutki domek z ogródkiem:)
OdpowiedzUsuńCiekawe marzenia. Oby się spełniły.
OdpowiedzUsuńTeż marzę o małym domku. mnie też przeraża sprzątanie nawet 120 metrów ;)
OdpowiedzUsuńDomek tez bym chciala....
OdpowiedzUsuńDomek tez bym chciala....
OdpowiedzUsuńMi się marzy drewniany (acz nowoczesny, z przeszkloną sypialnią) domek pod lasem. Najlepiej z kominkiem i stadem psów :)
OdpowiedzUsuńja morze:) DOM nad nim, jeepa i kase:)
OdpowiedzUsuńDom to również moje jeszcze nie spełnione marzenie :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuń